Co i jak...

Lampy samochodowe LEDPrzez długie lata w technice oświetlenia samochodowego panował zastój. Żarówki o małej skuteczności świetlnej sukcesywnie zastępowano żarówkami halogenowymi o większej wydajności. Konstrukcyjnie jedne i drugie prawie się nie różnią. Poza tym, że w żarówkach halogenowych element świecący - którym jest wolframowy przewód (żarnik) rozgrzany do wysokiej temperatury na skutek przepływu prądu - znajduje się w szklanej bańce wypełnionej próżnią lub mieszaniną gazów obojętnych (argonem z domieszką azotu) i tzw. halogenem. To właśnie dodatkowy pierwiastek chemiczny - z reguły jest nim jod - sprawia, że żarówki halogenowe charakteryzują się bielszym światłem. Różnica jest niebagatelna. Zwykła żarówka „wyciąga" średnio około 15 lumenów na wat (lm/W), natomiast żarówka halogenowa nawet dwa razy tyle. Prawdziwą zmorą zwykłych żarówek była i jest ich fatalnie niska sprawność i kiepska trwałość. Jedynie 5% dostarczonej energii żarówka zamienia na światło widzialne. Reszta ulatuje w kosmos wraz z ciepłem.LED

Przełomem w samochodowej technice oświetlenia zewnętrznego okazały się dopiero wyładowcze lampy ksenonowe, wykorzystywane jako źródło światła w reflektorach. Ich działanie polega na przepływie prądu przez zjonizowany gaz zamknięty w szklanej rurce. Na skutek impulsu wysokiego napięcia gaz zaczyna świecić (ksenon jest wykorzystywany ze względu na białą barwę świecenia). Gdyby nie wysoki koszt ksenonu (gaz szlachetny!), lampy ksenonowe już dawno trafiłyby „pod strzechy" popularnych samochodów. Skutecznością świetlną, sprawnością i trwałością zdecydowanie przewyższają żarówki halogenowe. „Ksenony" osiągają wydajność na poziomie średnio około 80 lm/W, prawie nie nagrzewają się podczas pracy, dzięki czemu ich sprawność jest spora, a trwałością dorównują trwałości samochodu.

W poszukiwaniu źródeł światła o minimalnym poborze mocy, które pozwoliłyby ograniczyć zużycie paliwa (czytaj - emisję CO2) przez samochodowe silniki, inżynierowie sięgnęli po diodę elektroluminescencyjną (w skrócie - LED), znaną od dawna i z powodzeniem stosowaną w elektronice. LED (z ang. light-emitting diode) jest półprzewodnikowym urządzeniem optoelektronicznym, które energię elektryczną zamienia bezpośrednio na promieniowanie w zakresie światła widzialnego i podczerwieni. Nie dość że jest najbardziej wydajnym źródłem światła w przeliczeniu na zużytą energię, to jeszcze może mieć rozmiar zaledwie 1 mm2. Dzięki temu diody elektroluminescencyjne dają się ciasno upychać i łatwo można z nich tworzyć listwy diodowe o bardzo kompaktowych rozmiarach i o wymyślnych kształtach, co najbardziej spodobało się stylistom.

Mając temperaturę barwy światła ok. 5500 K, światło białych diod LED jest wyraźnie bliższe światłu dziennemu (ok. 6000 K) niż światło ksenonowe (ok. 4000 K). Dzięki temu zbliża się maksymalnie do barwy, do której przyzwyczajone są ewolucyjnie oczy ludzkie. Kierowca nie męczy się więc tak szybko i jest bardziej zrelaksowany. Ponadto białe diody przekonują do siebie swymi błyskawicznymi reakcjami, a także możliwością realizowania dwóch funkcji (np. świateł mijania i dziennych) z jednego źródła światła. Lampy główne LED otwierają także nowe, dalekosiężne możliwości stylizacyjne, a więc i ogromny potencjał designerski dla producentów samochodów.

Na początku zeszłego roku pojawił się w seryjnej produkcji pierwszy samochód z oświetleniem przednim w całości opartym o technologię LED. Jest to niemieckie Audi R8, opcjonalnie wyposażane w światła przednie LED. Aktualnie kilku innych producentów samochodów dołączyło do tego trendu - Mercedes oraz Opel wyposażają swoje nowe modele w lampy do jazdy w dzień.

źródło: www.auto-motor-i-sport.pl
Fot: www.hella.com